Początek lutego to dla mojej czteroosobowej rodzinki walka z przeziębieniem! Każdy kto miał chore dzieci i męża, wie jakie to ciężkie. Marudzenie, płacz, nieprzespane dni i noce.... Horror
W takiej atmosferze każde pięć minut na haft było dla mnie wybawieniem!
Efekt mojej pracy widać w pamiątce ślubnej:
A tu małe zakupki: brakujące muliny, nowe kanwy do bombek, forma do guzika i gratis mulina metalizowana - fiolet!
Małe a cieszy!-)
W odpowiedzi na komentarze:
mniej słów - może mój pejzaż to confetti, ale całkiem przyjemnie się go wyszywa!-)
herbatnick and tea-m - wyszywasz duże trudne hafty, więc kto jak kto, ale ty byś sobie spokojnie poradziła z takim małym pejzażem-) Pozdr.
wtorek, 28 lutego 2017
czwartek, 2 lutego 2017
UFOK-owe podsumowanie stycznia - Campo Esquemas (6), A beautiful day -SODA (5)
Na koniec stycznia moje ufoki prezentowały się następująco:
Mogło być lepiej, ale w międzyczasie przyczepiło się do nas przeziębienie, a i do wymianki zakładkowej trzeba się było przygotować.
Na dodatek jak na złość zabrakło mi trzech kolorów muliny do pejzażu, a nie umiem haftować nie mając pełnej palety.
Może w lutym będzie lepiej!
sobota, 28 stycznia 2017
Bombkujemy przez cały rok (1)
Jakby nie było mi mało hafciarskich planów, zapisałam się na blogu: "Na przekór nudzie" do zabawy Bombkujemy przez cały rok!
Która hafciarka nie marzy o choince ze swoimi pracami!? Mnie się taka choinka marzyła od bardzo dawna tylko brak było na nią pomysłu.
To są pierwsze wyhaftowane wzorki bombek:
Haftuję bombki wieczorami przy słabym świetle, kiedy wszyscy śpią. Takie miłe chwile tylko dla mnie!
Mulina DMC numer 158
W odpowiedzi na komentarze:
Dziekuję za miłe słowa dotyczące moich haftów: pamiątki ślubnej i pejzażu.
karolina - Moja lista ufoków to raczej lista marzeń na lata. Będę zadowolona jeśli chociaż dwa zostaną ukończone do końca roku. Każdy dzień jest inny i każdego dnia muszę się napracować, aby znaleźć choć chwilkę dla siebie i na haftowanie!
raeszka - może i mam sporo zaległości, a może po prostu za dużo marzę i za szybko zaczęłam się mierzyć z trudnymi haftami. Wydaje mi się, że zabrakło mi umiejętności i wiedzy. Dzisiaj już wiem, że kilka z moich haftów z hafciarskiej listy nie da się wyhaftować bez metody parkowania, o czym wcześniej nie zdawałam sobie sprawy. Wszystko wyszło jak to się mówi w praniu!
TAMI - przeważnie wzorki Sody super się haftuje, ale mojej pamiątki ślubnej to nie dotyczy. Może jest to spowodowane drobnym wzorem, może to przez kanwę (wybrałam drobną 20ct), a może dużą ilością koloru białego i ogromną ilością backstichy...W każdym razie wiem tylko jedno, że chcę aby kiedyś zawisła na mojej ścianie.
poniedziałek, 16 stycznia 2017
UFOK-owy rok 2 - A beautiful day -SODA (5); Campo Esquemas (5)
Po ostatniej publikacji zapragnęłam zająć się innym haftem niż Campo Esquemas.
Wybór padł tym razem na moją pamiątkę ślubną, która wygląda teraz tak:
Natomiast pejzażowi przybyło tyle krzyżyków:
Zapisałam się również na wymiankę zakładkową na Dzień Kobiet na blogu: Krzyżykowe szaleństwo.
Do wymianki należy przygotować zakładkę z babskim akcentem wykonaną dowolną techniką, coś słodkiego, coś zapachowego (może być saszetka zapachowa, drobny kosmetyk (np. mydełko) lub też świeczka), coś przydasiowego, kartkę z życzeniami.
Przesyłką chwalimy się 8 marca.
Wybór padł tym razem na moją pamiątkę ślubną, która wygląda teraz tak:
Natomiast pejzażowi przybyło tyle krzyżyków:
Zapisałam się również na wymiankę zakładkową na Dzień Kobiet na blogu: Krzyżykowe szaleństwo.
Do wymianki należy przygotować zakładkę z babskim akcentem wykonaną dowolną techniką, coś słodkiego, coś zapachowego (może być saszetka zapachowa, drobny kosmetyk (np. mydełko) lub też świeczka), coś przydasiowego, kartkę z życzeniami.
Przesyłką chwalimy się 8 marca.
poniedziałek, 2 stycznia 2017
UFOK-owy rok z krzyżykowym szaleństwem 2
W zeszłym roku kibicowałam i podglądałam osoby uczestniczące w Zabawie polegającej na kończeniu zalegających w szafie hafciarskich ufoków. W tym roku postanowiłam się do tej zabawy przyłączyć i zmierzyć się ze swoim pudłem, z którego hafty powoli zaczynąją wypadać!
Zdaje sobie sprawę, że mam dwoje małych dzieci (jedno ma niecałe 22 miesiące, a drugie niecałe 4 miesiące) i mało czasu.
Uważam, że z uwagi na moje dwa maleństwa i walkę z notorycznym zmęczeniem tym bardziej potrzebuje motywacji, aby wytrwać w swoich zamierzeniach i sądzę, że uczestnictwo w Zabawie ufokowej da mi tak potrzebnego powera!
1. Na pierwszy rzut pójdzie "Campo Esquemas", do którego wróciłam po ciąży:
2. W międzyczasie chciałabym dokończyć Needlepointa o nazwie Ananas.
Needlepointa skończyłam w maju. Zostało mi do wyhaftowania siedem miesięcy.
3. Chciałabym skończyć bolerko na drutach, które zaczęłam będąc jeszcze w ciąży (na razie nie publikowałam na blogu zdjęć robótki).
Wiem, że zabawa dotyczy jedynie haftów, więc powyższy punkt jest dla mnie, abym o nim nie zapomniała.
4. Marzę, aby skończyć swoją pamiątkę ślubną. Może będzie gotowa na drugą rocznicę ślubu!
5. Chciałabym posunąć do przodu haft "Letnie zachwycenie", w którym ugrzęzłam na włosach.-(
W dalszej perspektywie chciałabym skończyć:
6. Różę:
7. Kalendarz z Nelsonem:
8. Needlepoint Bransoletki:
9. Zacząć Needlepoint FOI, do którego mam przygotowaną jedynie kanwę.
Tak wygląda projekt Agaty, który mi się marzy:
10. Skończyć haft z motylem (nie publikowałam zdjęć na blogu).
11. Wyhaftować kilka stron mojego Haeda:
Szczerze mówiąc nie wiem, czy wymieniłam wszystkie pozycje. Najwyżej uzupełnię listę za pewien czas!
Uważam, że z uwagi na moje dwa maleństwa i walkę z notorycznym zmęczeniem tym bardziej potrzebuje motywacji, aby wytrwać w swoich zamierzeniach i sądzę, że uczestnictwo w Zabawie ufokowej da mi tak potrzebnego powera!
1. Na pierwszy rzut pójdzie "Campo Esquemas", do którego wróciłam po ciąży:
2. W międzyczasie chciałabym dokończyć Needlepointa o nazwie Ananas.
Needlepointa skończyłam w maju. Zostało mi do wyhaftowania siedem miesięcy.
3. Chciałabym skończyć bolerko na drutach, które zaczęłam będąc jeszcze w ciąży (na razie nie publikowałam na blogu zdjęć robótki).
Wiem, że zabawa dotyczy jedynie haftów, więc powyższy punkt jest dla mnie, abym o nim nie zapomniała.
4. Marzę, aby skończyć swoją pamiątkę ślubną. Może będzie gotowa na drugą rocznicę ślubu!
5. Chciałabym posunąć do przodu haft "Letnie zachwycenie", w którym ugrzęzłam na włosach.-(
W dalszej perspektywie chciałabym skończyć:
6. Różę:
7. Kalendarz z Nelsonem:
8. Needlepoint Bransoletki:
9. Zacząć Needlepoint FOI, do którego mam przygotowaną jedynie kanwę.
Tak wygląda projekt Agaty, który mi się marzy:
10. Skończyć haft z motylem (nie publikowałam zdjęć na blogu).
11. Wyhaftować kilka stron mojego Haeda:
Szczerze mówiąc nie wiem, czy wymieniłam wszystkie pozycje. Najwyżej uzupełnię listę za pewien czas!
piątek, 16 grudnia 2016
środa, 16 listopada 2016
Campo Esquemas (3)
Po miesiącu haftowania obrazek wygląda następująco:
W odpowiedzi na komentarze:
Agata B - Znalezienie choćby chwili czasu na wyszywanie nie jest proste! Zwykle mam chwilkę czasu w południe, gdy oba maluchy śpią. Czasem wyszywam wieczorem kosztem snu i wypoczynku. Poza tym piję dużo kawy. Nie wiem, jak długo wytrzymam takie tempo: mało snu, mało wypoczynku, ciągłe zmęczenie!? Z drugiej strony takie są uroku macierzyństwa.
kawerno - ja też nie mogłam się przekonać do parkowania, a teraz nie wyobrażam sobie, aby haftować ten obraz inaczej! Przez stosowanie metody parkowania zatęskniłam za haftowaniem mojego Haeda. Wydaje mi się, że teraz łatwiej i przyjemniej by mi się go haftowało!
vipek - mam ramkę z podstawką, więc nie jest tak źle i nitki mogą sobie swobodnie wisieć.
Jagna - haft nie będzie duży, choć ma 100 kolorów. Obraz będzie miał wielkość 225 x 180 krzyżyków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








