wtorek, 27 września 2016

Mateusz i Emilia

20.09.2016r. na świat przyszedł Mateusz dając rodzicom 3810 g. szczęścia i 57 cm radości.




Zdjęcia dwóch moich skarbów:





niedziela, 18 września 2016

Róża, Nelson i pierwszy szal!

Niewiele się u mnie dzieje, poza tym że ciągle czekam na rozwiązanie i przyjście mojego syna na świat! 

W sierpniu zaczęłam nowy haft i mimo, że fajnie się go wyszywało rosnący brzuch i dolegliwości ciążowe sprawiły, że odstawiłam go na bok....na razie....
Haft ma tematykę kwiatową, co jak na mnie jest bardzo dziwne, bo to nie moja bajka. Najzabawniejsze, że mi się podoba!




























W międzyczasie haftowałam obrazek z zeszłorocznego Sala - kalendarza z Nelsonem. Powstało niewiele, bo obrazki z kotem są jak dla mnie mocno przekombinowane.



























Jakiś czas temu zobaczyłam reklamę kolekcji robótek na drutach firmy Deagostini i zamówiłam sobie prenumeratę. Uzbierałam cały segregator gazet i włóczek, z których w zamyśle miała powstać narzuta. 

Wykonałam kilka kwadratów, które muszę jeszcze wykończyć (może za jakiś czas?!).
Ogólnie rzecz mówiąc jestem kolekcją rozczarowana i zrezygnowałam z dalszej prenumeraty. Jak dla mnie tempo wzrostu trudności wzorów rosło zbyt wolno. 



Chciałam się doszkolić, uporządkować swoją wiedzę i nauczyć się czegoś nowego, a tu lipa.  

Nie zraziłam się jednak powyższymi trudnościami i spróbowałam zrobić sobie kolorowy szal. Efekt pracy na poniższych zdjęciach:





















Do szala wykorzystałam ścieg fantazyjny i włóczkę firmy Alize "Bebe Batik" - Burcum.
Jakby kogoś był zainteresowany ścieg fantazyjny robi się następująco:
liczba oczek podzielona przez 5 + 2:
1 rząd: 2 oczka prawe, "1 oczko lewe, 1 oczko prawe, 1 oczko lewe, 1 oczko prawe", powtarzać od "do";
2 rząd: 2 oczka lewe, "3 oczka prawe, 2 oczka lewe", powtarzać od "do";
3 rząd: powtarzać od 1 rzędu. 

Obecnie pracuję nad bolerkiem. Zobaczymy, czy mi wyjdzie!?

sobota, 3 września 2016

Kalendarz z wróżkami, Country Retreat - oprawa

Witajcie po dłuższej przerwie! Ciężko znoszę 9-ty miesiąc ciąży więc niewiele się u mnie dzieje!-)
Mimo to mogę wam pokazać oprawione wróżki:




























Ramka wróżek jest moim zdaniem ok! Myślę jednak, że przy okazji zamawiania kolejnej ramki wymienię passepourte, aby zakryło zewn. wykrzyżykowaną ramkę, bo widać że kalendarz nie jest do końca równy.

Pamiętacie obrazek Country Retreat firmy Kustom Kraft Inc., który jakiś czas temu prezentowałam na blogu:


















W powyższym obrazku źle było dopasowane passepourte (widać było białą niezakrzyżykowaną kanwę). Wymieniłam passepourte na właściwe zmieniając jednocześnie jego kolor. Poniższy efekt bardzo mi się podoba, a Wam!????






























Do zobaczenia! 

niedziela, 31 lipca 2016

Metryczka - Morris 1938 (5) - koniec; Vervaco - fotel (1)

Przesyłka z mulinami doszła nadspodziewanie szybko i mogłam skończyć moją metryczkę. 


Tak naprawdę to jeszcze nie koniec, pozostał mi napis i oprawa, ale to już pikuś! 
Myślałam o srebrnej ramce! Co o tym myślicie!?
Nie wiem jeszcze jakie passepartout wybrać???

Czekając na przesyłkę zaczęłam nowy haft! Pod pewnymi względami nie jest to jednak nowy haft tylko jeden z moich ufoków. Haft ten jest elementem pewnej serii. Na razie haftu mam tyle:
















A to czekające na niego koleżanki wyhaftowane już bardzo dawno temu:



środa, 27 lipca 2016

Metryczka - Morris 1938 (4)

Dziękuję za miłe komentarze pod moją metryczką! 

Myślałam, że uporam się z jej haftowaniem w ciągu miesiąca. Wiem, już że niestety nie jest to możliwe!-( Zabrakło mi muliny i czasu....

Najzabawniejsze jest to, że dopiero zaczęło mi się podobać jej haftowanie! Dziwne prawda?!

Obecnie haft prezentuje się następująco: