Jasmin Räsänen jest moją ulubioną projektantką, a jej chusta "Best of" jest jedną z ciekawszych.
To moja wersja:
Jasmin Räsänen jest moją ulubioną projektantką, a jej chusta "Best of" jest jedną z ciekawszych.
To moja wersja:
Nigdy nie przestałam haftować swojego Haeda, ale okazuje się, że ostatnie postępy pokazywałam 8 stycznia 2022r.
Obawiam się, że obrazkowi już na pewno stuknęło 10 lat.
Kiedyś go skończę i powieszę na ścianie.😊
Dzisiaj prezentuje kolejny wzorek wyhaftowany na lnie. Tym razem jest to wzorek wybrany przez moją córkę i jest nim "Dziewczynka z misiem" Alexandry Zamoriny.
Wzory Alexandry Zamoriny można obejrzeć i zakupić na:https://www.etsy.com/shop/PatternsBySAstitch
![]() |
Ostatni raz haft: Legend for "Mermaid" pokazywałam na blogu 12 lutego 2023r.
W końcu przyszedł czas na jego dokończenie i oprawienie. Teraz prezentuje się następująco:
Przeglądając internet zakochałam się w tym niewielkim wzorku.
Nie namyślając się wiele zakupiłam projekt i wyhaftowałam go na płótnie.
Ten drobiazg jest pierwszym ukończonym haftem w 2025r.
Haft zdjęty z ramy do haftowania, nadeszła pora przesunąć materiał...
Moja córka przypomina mi ciągle, że na zegarze powinny być wskazówki😉
Trzeba będzie się więc niedługo zabrać za kontury, a tego najbardziej nie lubię robić...
Zupełnie zapomniałam pokazać temperaturowy haft.
Tak kształtowały się temperatury w 2023r. w Gdańsku:
W końcu przekroczyłam połowę haftu:
Witam w Nowym Roku.
Dzisiaj prezentuję stan moich haftów:
1.Gdańsk - Merejka - Sung Kim
2. Temperature SAL - temperatura kształtująca się w Gdańsku w 2023r.
Jak widać haft jest na ukończeniu. Zabrakło mu tylko jednego koloru, który muszę zakupić.
Moim zdaniem całkiem ładnie prezentuje się z niewielkim wzorkiem poniżej.
Niewielki obrazek pokazuje, że nie wszystkie kolory obrazujące temperatury zostały użyte w schemacie.
W czasie urlopu sierpniowego sporo przybyło mojego ukochanego miasta.
Niestety z nowym rokiem szkolnym przyszły infekcje, prace domowe przy których trzeba pomóc, obowiązki domowe, których mam wrażenie jest z każdym rokiem więcej, dodatkowe zadania w pracy i haft znów został odłożony...
Ciągle mam nadzieję, że w końcu będę mieć więcej czasu na przyjemności....że w końcu nadejdzie czas tylko dla mnie...
Tak kształtowały się temperatury w Gdańsku do 1 listopada 2023r. Niestety powoli wracają chłodniejsze dni....
Dzisiaj zwracam się do was z nietypowym pytaniem, a raczej z prośbą o opinię.
Jakiś czas temu zaczęłam szydełkować kardigan: My Precious by Katerina.
Wzór pochodzi z: Hobbi.
Moje wątpliwości dotyczą przodu tego kardigana. Tył nie jest równy, ani mniejszy niż przód - jest tam mniej oczek niż w tylnej części.
Z przodu zmodyfikowałam wzór o panel przedni, tj. dodałam słupki reliefowe.
Jest ok i próbować szydełkować dalej, czy powinnam spruć i wybrać rozmiar większy?!?
Kardigan ma być noszony do letniej lub wczesnojesiennej stylizacji.
Jeśli można, proszę o szczerą opinię. Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze pod ostatnim postem.-)
W końcu zaczęłam urlop. Byłam już nieźle zmęczona i zestresowana. Sporo trudnych spraw za mną.
Przed urlopem haft wyglądał jak poniżej. Zobaczymy jakie będą postępy po urlopie.
Powiem tak: hafty Merejki niesamowicie się haftuje. Projektanci fajnie operują światłem i kolorami. Odkąd odkryłam projekty wschodnich koleżanek to jakoś ciągle mnie do nich ciągnie. Chyba po prostu przemawia do mnie ich estetyka. Widać że firma Merejka wywodzi się z Ukrainy.
Do ramki dokupiłam żabki do naciągania - to tak na przyszłość, bo chcę wrócić do mojego biednego HAEDa i skończyć go jeszcze przed emeryturą.-)
Jeśli nie lubicie robić takich akcesoriów sami - mówię o żabkach do naciągania - to polecam zakup w sklepie: Mania Krzyżykowania.
Dawno mnie tu nie było... Czasami tak jest, że pewne rzeczy schodzą na bok, aby można się uporać z innymi...
Trochę przez ten czas haftowałam.... to pierwszy z tych projektów.
Mój temperaturowy haft przedstawia się już całkiem ciekawie. Pojawiły się cieplejsze temperatury i nowe kolorki:
Na chwilą obecną mój temperaturowy haft wygląda jak poniżej.
Widać wyraźnie, że na razie dominują kolory niebieskie, co świadczą o tym, że w Gdańsku średnie dzienne temperatury kształtują się na poziomie -1 do 3 stopni C.
Już za chwilę trzeba będzie zabrać się za kontury:
Początek roku zawsze wzbudza we mnie pewną nostalgię i pragnienie zrobienia czegoś nowego.
W głowie kłębi mi się mnóstwo planów. Jednym z nich jest projekt na FB: Temperature SAL.
Zazwyczaj jeśli wybieram wzór jest on skomplikowany i ma mnóstwo kolorów.
Tym razem wzór jest prosty........ma być efekt kolorystyczny....codzienne sprawdzanie temperatury, dopasowanie koloru przypisanego do danej temperatury i wyhaftowanie elementu na kanwie....
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie kolory od stycznia prezentują się następująco:
Natomiast w drugim haftowanym obrazku też odrobinkę przybyło. Moja córka stwierdziła ostatnio, że w końcu widać, że to kobieta a nie muszelka.
Ostatni dzień roku, a ja próbuję wrócić do haftu.... Mam sztywne palce od trzymania igły... moje palce zapomniały i odwykły od codziennego haftowania...
Ostatnio jedynie szydełkuje na zmianę trzy prace, ale jakoś żadnej nie mogę ukończyć...
Na chwilę obecną ostatnia hafciarska praca prezentuje się następująco:
Moja walka z ufokami upadała, dopadła mnie codzienność i nowe obowiązki.
W czasie urlopu (przełom lipca i sierpnia) zaczęłam śliczny obrazek. Sporadycznie udaje mi się do niego przysiąść, więc i efekt niewielki. Pocieszam się jedynie faktem, że może z czasem uda mi wygospodarować więcej chwil dla mnie i moich prac...
Obrazek nad którym pracuję:
Efekt końcowy... kiedyś: