Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emilia. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 października 2018

MERANDA SHAWL - październikowe wspólne dzierganie (4) - KONIEC - sesja plenerowa

Październikowe wspólne dzierganie chusty Meranda uważam za zakończone.😊😍

Osobą dla której wydziergałam tę chustę jest moja 3,5 letnia córka Emilka. 
Mając na uwadze, że jej ulubionym kolorem jest kolor żółty wybrałam motek o uroczej nazwie: "Musztarda po obiedzie". Zużyłam niecałe 1000 metrów.
Jej ostateczne wymiary to 93/45 cm.

Chusta nie miała moim zdaniem zakończenia i dodałam coś od siebie, zainspirowana chustą Grinda.

Ostatnie piękne jesienne dni wykorzystałam na urządzenie sesji plenerowej.

Mama wydziergała chustę, córcia stała się modelką, a tata latał z aparatem fotograficznym jak prawdziwy fotograf. 
I tylko dwuletni synek przyglądał się zwariowanej rodzince nie rozumiejąc co się dzieje.😄 


 







Na koniec moja skromna osoba z moimi maluchami i chusta w pełnej krasie:





Dane techniczne:
kolorowy motek 50% akryl, 50% bawełna - 1000 m., 200g
kolor - "Musztarda po obiedzie" - kremowy, wanilia, złoty


I jak Wam się podoba efekt ostateczny!?!?

wtorek, 7 lipca 2015

Mam już cztery miesiące!

Mam już cztery miesiące!


Jestem małą rozrabiarą, która musi być tam gdzie mama. Mama zawsze ma coś ciekawego, np. gazetkę do której próbuję się dobrać!!!-)


wtorek, 19 maja 2015

Vervaco - ławka (2)

Nie wiem, jakim fartem, ale udało mi się skończyć mały hafcik!
Jeszcze nieoprawiony i niewyprasowany wygląda następująco:


W odpowiedzi na komentarze:
KasiaS - Brzuszek się uspokoił, ale za to dziecko przez kolki oduczyło się spać w domu w ciągu dnia. Maleństwo śpi jedynie w wózku na spacerze, a w domku robi sobie tylko pięciominutowe drzemki, co sprawia, że jest bardziej marudna i ciągle chce na rączki.
Agata B - To za dużo powiedziane, że udaje mi się pogodzić pasję z macierzyństwem! Czasem kiedy maleństwo jest przez chwilkę grzeczne i siedzi sobie na krzesełku i macha rączkami i nóżkam udaje mi się postawić kilka krzyżyków. Za to wieczorami zazwyczaj jestem tak zmęczona, że nie mam sił na krzyżyki, robienie obiadu, czy sprzątanie!

Kiedy zaś Emilika się uśmiechnie wynagradza to każdy trud, zmęczenie i bolące mieśnie!