poniedziałek, 8 września 2014

Zima - odsłona 4

Chyba pólmetek za mną, z czego bardzo się cieszę. Zima nadal mi się podoba, choć męczarnią jest jej haftowanie. Chyba potrzebuję przerwy w haftowaniu!-((( Boję się jednak, że jak przerwę to jej niedokończę!-((( Nie wiem, co mam robić!


11 komentarzy:

  1. Zima wychodzi rewelacyjnie. Ja przy większych hafcikach też mam czasem takie chwile, że mi się już nie chce, wtedy sięgam po jakiś niewielki hafcik, taki na 1-2 wieczory i baterie hafciarskie od razu mi się podładowywują i wracam do większego hafciku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wygląda. Ja dla urozmaicenia często zmieniam miejsca haftowania. Jak to nie pomoże to jakieś maleństwo polecam jak koleżanka radziła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie poddawaj sie, bo obrazek jest przepiekny!!!! Nie wiem ile zostalo do konca, bo nie widzialam zdjecia oryginalnego. Ale jesli jest tak duzy jak zakonczylas xxx w gornym prawym rogu, to absolutnie nie mozesz go tak zostawic. !!!! Zmieniaj miejsce, nitke i szybko go skonczysz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w momentach "zmęczenia materiału"sięgam po inny haft.I tak zazwyczaj mam w zasięgu ręki około trzech czyli np.kolos na krośnie,średniak na tamborku i jakieś maleństwo.I tak sobie zmieniam jak mnie nuda dopadnie.Po kilku dniach zaczyna mi się "tęsknić"i wracam :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Haftuj, haftuj świetnie Ci idzie! Szkoda by było gdybyś tego obrazka nie skończyła!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny widoczek, ale ja jeszcze zimy nie chcę, nie lubię zimna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda by było bo to już chyba ostatni do kompletu, a wygląda rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że sporo przybyło ale nic na siłę chwila odpoczynku przy tak dużych pracach jest potrzebna i wiem to z doświadczenia. Haft jest rewelacyjny. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie uciekać przed głosem własnego serca :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń