poniedziałek, 26 stycznia 2015

SAL - kalendarz z Nelsonem - styczeń

Mało ostatnio haftuję, ale powstało takie maleństwo:

















W odpowiedzi na komentarze:
Małgorzata Zoltek: Nie wiem, czy zazdrościć, że miałaś dużo czasu na haft, czy współczuć, że nie mogłaś spać. Ja mogłabym teraz spać i spać - trzeci symestr ciąży jest dla mnie trudny!

raeszka- W moim HAEDzie postać i sekretne drzwi są na dole obrazu, więc jeszcze długo będę widzieć jedynie brązowo-zielono-żółtą plamę!-)

Bea Betita- Też mi się podoba moja dziwna plama w HAEDzie; brąz, zieleń i żółć to w końcu jedne z moich ulubionych kolorów!

Iskierka- Nie idę jak burza. Moje tempo haftowania jest bliskie tempu żółwia, ale co tam! Nie przejmuję się! W końcu do emerytury chyba się wyrobię!-)

7 komentarzy:

  1. Ślicznie maluch wyglada:) Zyczę dużo dobrego samopoczucia i dużo odpoczynku, bo jak sie pojawi dzidzia o oodpoczynku zapomnij:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodziak z tego Nelsona :)
    Powodzenia w wyszywaniu kolejnych miesięcy kalendarza.

    OdpowiedzUsuń