Początek roku zawsze wzbudza we mnie pewną nostalgię i pragnienie zrobienia czegoś nowego.
W głowie kłębi mi się mnóstwo planów. Jednym z nich jest projekt na FB: Temperature SAL.
Zazwyczaj jeśli wybieram wzór jest on skomplikowany i ma mnóstwo kolorów.
Tym razem wzór jest prosty........ma być efekt kolorystyczny....codzienne sprawdzanie temperatury, dopasowanie koloru przypisanego do danej temperatury i wyhaftowanie elementu na kanwie....
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie kolory od stycznia prezentują się następująco:
Natomiast w drugim haftowanym obrazku też odrobinkę przybyło. Moja córka stwierdziła ostatnio, że w końcu widać, że to kobieta a nie muszelka.




